Opracowała Anna Łaszkiewicz

Aby móc pisać o terapeutycznej roli muzyki w rozwoju dziecka należy przede wszystkim dokładnie zapoznać się z prawidłowościami rozwoju dziecka na każdym jego etapie, oraz wiedzieć jakie czynniki mają wpływ na stymulowanie procesów rozwojowych.

Jak udokumentowały to liczne badania medyczne i naukowe działanie muzyki jest lecznicze, a więc ma bardzo silne działanie na człowieka.

Muzyka stosowana była jako terapia już u ludów pierwotnych i w czasach starożytnych. Działa bowiem na człowieka jako zjawisko fizyczne, wzbudzając konkretne reakcje fizyczne i reakcje psychiczne. Bierny lub czynny kontakt z muzyką wywołuje różne doznania emocjonalne, oczywiście zależy to jakiego rodzaju muzyki słuchamy, i tak:

muzyka żywa, pełna temperamentu usuwa stan zmęczenia, ospałości czy też zniechęcenia do aktywności,

łagodna, ale radosna muzyka zmniejsza stany depresyjne,

muzyka z wyraźnie zaznaczonym rytmem synkopowym redukuje uczucia strachu, niepewności, oraz pewne rodzaje kompleksów,

melodie o łagodnym, powolnym charakterze, bez większych zmian w zakresie wysokości dźwięku czy struktury rytmu są niezastąpionym środkiem terapeutycznym w likwidowaniu stanów przewlekłej nerwowości i napięcia.

Wiedząc o tym wszystkim, każda matka, a już na pewno każdy nauczyciel powinien w swojej pracy wykorzystywać odpowiednio dobrane nagrania, które obecnie znajdują się już na naszym rynku.

Dzięki nim bowiem możemy mieć większy wpływ na:
– motywowanie do aktywności poznawczej i ruchowej,
– redukcję lęku, niepokoju, zwiększenie poczucia bezpieczeństwa,
– ujawnienie i rozładowanie zablokowanych emocji i napięć,
– osiągnięcie integracji w grupie, poprawę komunikacji,
– podnoszenie samooceny, wzmacnianie wiary i siły we własne możliwości,
– usprawnienie funkcji percepcyjno-motorycznych,
– poprawę koordynacji,
– uwrażliwienie na muzykę i przyrodę
– naukę odpoczynku i relaksacji,
– dostarczenie radości, zabawy, poczucia satysfakcji,

– poprawia się również koncentracja uwagi,
– wzrasta kreatywność,
– zapamiętywanie czy nauka nawet przez dłuższy okres czasu przychodzą bez wysiłku.

Jak stwierdził po swoich badaniach i obserwacjach prowadzonych w latach 90, holenderski kompozytor Raimond Lap, pewnego rodzaju muzyka ma wyjątkowy wpływ na wszechstronny rozwój dziecka. „Słuchanie muzyki przez dziecko stymuluje jego rozwój umysłowy poprzez szybsze rozwijanie funkcji prawej półkuli mózgu odpowiedzialnej za kreatywne myślenie. W swoich kompozycjach Lap połączył odgłosy natury, gaworzenie i śmiech niemowlęcia z różnorodnymi stylami muzycznymi, melodiami, rytmami i harmoniami”.
Dziecko słuchające tej muzyki wg Lapa „ jest spokojne i wesołe, znacznie szybciej uspokaja się i łatwiej zasypia. Muzyka bobasa stworzona została dla niemowląt od -3 do 36 miesiąca, ponieważ, jak wykazały badania, edukacja muzyczna dziecka zaczyna się w fazie prenatalnej. Niemowlę już w łonie matki jest jak gąbka chłonąca informacje i otaczające je dźwięki.
Muzyka Lapa daje ponadto niezwykłe efekty terapeutyczne w przypadku dzieci upośledzonych bądź dotkniętych różnymi wadami rozwojowymi, bez względu na ich wiek”.

Również Julie Aigner-Clark – nauczycielka i gospodyni domowa z Denver w Colorado dostrzegła ogromny wpływ jaki ma na rozwój dzieci muzyka. Wraz z mężem zainwestowała dużą sumę pieniędzy w znaną obecnie na całym świecie serię płyt i wideo nagrań p.t. „Baby Einstein”, które są od pewnego czasu są dostępne na naszym rynku. W kolekcji wykorzystano nagrania muzyki poważnej takich kompozytorów jak Bach , Beethoven, czy Mozart.

Na całą kolekcję składa się 23 płyty DVD.

Wśród teoretyków jak i praktyków jest wielu zajmujących się tematem muzykoterapii i to zarówno polaków jak i obcokrajowców. Zaliczyć do nich można: I., A. Stadnickich,

T. Natanson, K. Lewandowska, I. Dębicka, Don Campbell, C. Hannaford, M. Kierył, P. Maduale
A. Metera, A.Tomatis.

Pracując z dziećmi od wielu lat jak i wychowując własne dzieci, sama zauważyłam że słuchanie muzyki ma na dzieci bardzo duży wpływ. Nie miałam jeszcze wtedy dostępu do żadnej ze wspomnianych wyżej serii, a nawet o nich jeszcze nie słyszałam, więc puszczałam dzieciom muzykę z serii „Filharmoniczne hity”, a w późniejszym czasie piosenki z serii „Miś i Margolcia”i inne mi dostępne przeznaczone dla dzieci, lub z serii muzyki relaksacyjnej.

Dzieci słuchały muzyki bawiąc się, a automatycznie ich zabawa była cichsza i spokojniejsza, lub odpoczywając – szybciej zasypiały, a wstając były radosne i chętne do wszelkich działań. Z czasem przychodząc rano do przedszkola prosiły o włączanie im „mojej” muzyki, lub przynosiły z domu swoje ulubione piosenki czy nagrania. Dzieci słuchające codziennie chociaż przez jakiś czas muzyki, bardzo szybko uczyły się piosenek, tańców, a także nie miały problemów z odtwarzaniem różnych, nawet skomplikowanych rytmów. Grupy dzieci były bardziej ze sobą zżyte, przejawiały różne inicjatywy do działania i osiągały sukcesy w konkursach muzycznych organizowanych dla przedszkolaków. Cieszyło mnie to bardzo, choć jeszcze wtedy nie wiedziałam, że prowadzę swojego rodzaju muzykoterapię. Teraz już świadomie wykorzystuję w swojej codziennej pracy muzykę.

Metera A.: „Muzykoterapia – muzyka w medycynie i edukacji”. Leszno2002.
Tomatis A: „Ucho i śpiew”, Wyd. UMCS Lublin 1995 ,

Internet – Wikipedia.

Terapeutyczna rola muzyki w ogólnym rozwoju dziecka